garfield.blog

kij Ci w oko a kotwica w plecy czyli anek pisze...

lost myself


Link 19.01.2012 :: 23:52 Komentuj (0)

jeden dzień i tracisz

-mężczyznę i kochanka

-najlepszego przynajciela

-kumpla dobrą duszę.


jestem pojebana.

i mam tak zjebane, ze coś czuję, że przez to wszystko stracę wiecej. i nic nie umiem z tym zrobić.

fuck.



ja jebie


Link 13.12.2011 :: 21:48 Komentuj (1)
generalnie jest masakra.
wiem wiem, wszyscy mamy ciężko, bo komu przecież nie jest, ale teraz to już chyba przesadzilam. i jebie mnie praca, jeden kierunek i drugi, to że mój najlepszy kolega,  chce przeprowadzać ze mną poważne rozmowy o naszej relacji (wtf o.0). wali mnie kasa, której mam mało, niewystarczająco, nigdy tyle ile bym chciała. mam gdzieś liczne projekty, magisterkę i inne takie.
generalnie waży się właśnie moje życie.
wiem, ze to z mojej winy, wiem, że to przez moją nieodpowiedzialność i lekkomyślność, ale teraz dzieją się takie rzeczy, że nie jestem w stanie skupić się na niczym innym. boję się, że przekreślę swoją przyszłość, to na co tak ciężko pracowałam, w pocie czoła, kurwa mać!
po co mi były w takim razie te pieprzone wyrzeczenia, których dokonywałam non stop przez ostatnie 5 lat.


i w sumie po chuj mi moi najbliżsi.
rodzinie nie mogę i nie chcę o tym mówić
a osoby, od których chciałam troszkę jebanego wsparcia, pomocy i pocieszenia. jeb.
praktycznie nie ma na kogo liczyć.
...

ja zawsze wysłucham, przytulę, powiem, że będzie lepiej. bo mimo iż sama jestem silna i zahartowana, to wiem, że ważne jest wsparcie, ważne jest poczucie, że można z kimś porozmawiać.
a tu chujnia.

zajebiście nienawidzę tej rzeczywistości dzisiaj.
ostatnio w sumie też.


this world


Link 11.09.2011 :: 18:32 Komentuj (3)
ogarnij sie dziewczyno!
kuźwa mać, gdybym miała choć krztę samozaparcia, uporu i chęci, ale nie.
i jeśli się jakoś nie zmuszę, jeśli się jakoś nie ogarnę, jeśli czegoś nie zmienię to będzie tak przesrane jak w  ruskim czołgu.
a od jutra znów kraków, znów "puste" mieszkanie, i szalony tydzień, kiedy to wszystko się rozstrzygnie.
i znów trzeba będzie zacząć  funkcjonowanie z kalendarzem:)

ale to nic, kraków jest dobry.
kraków musi być dobry.
bo jeśli kuźwa nie będzie, to co?

ja pierdole, ogarnij się dziewczyno, bo jak na razie to siedzisz w szambie po uszy i wesoło bulgoczesz.


chujnia z grzybnią prosze pana.


Link 24.08.2011 :: 21:03 Komentuj (0)
generalnie to przy ogólnej antyanonimowości internetowej dobrze jest wpaść na blogi powrzucać tym i tamtym, o tym i o tamtym, kiedy właśnie ci nie widzą, nie słyszą i nie mogą przeczytać.

muszę się już wygadać, bo chujowizną tryskam jak w tanim pornolu klasy z. lub gorzej.
spotykam się z kimś, kogo nie znoszę.
znów chcą mnie wyjebać z uczelni.
nie mam pracy.
nie mam pieniędzy.
moi znajomi są megazjebani.
siedzę w tym smutnym jak pizda mieście.
plus inne problemy rodzące się gdzie popadnie.

kiedyś jak coś mi się jebało, to nie na każdym możliwym froncie. zawsze było coś po poprawiało mi humor, a teraz nie ma nic.
nic.
nic, absolutnie nic.

i w sumie nie mam już siły płakać, zwierzać się komuś, czy cokolwiek.

dzizas. potrzebuję jakiegoś ożywienia, zmiany, albo chociaż odmiany, bo wydaje mi sie, że gorzej być nie może, ale znam siebie i wiem, że gorzej będzie.
zawsze jest.
to gorzej nadejdzie wtedy kiedy będę leżeć i kwiczeć.
jak zarzynane prosie.

chyba pierwszy raz na prawdę mam ochotę wymięc.



Help, I have done it again


Link 20.06.2010 :: 21:20 Komentuj (2)
kłócimy się z w(redotą) ja zwykle.
a:no to co się odzywasz?
w: bo mogę.
a:czasem mam ochotę pozbawić cię tego prawa
w: możesz pomarzyć
a:nie ma ciebie, ani twoich praw w moich marzeniach.

no i chyba tutaj trochę przesadziłam.
zaje-kurwa-biście, jeszcze tego mi było trzeba ;/

ech...
niech mnie ktoś kurwa jebnie, zanim znów coś głupiego powiem.


powered by Ownlog.com & Fotolog.pl